Dzisiaj chciałabym poruszyć temat dla mnie bardzo bliski.Mianowicie temat samobójstwa,temat depresji oraz spróbuję pokazać wam czym tak naprawdę są te dwa terminy.Może zacznę od przedstawienia się.
Cześć.Mam na imię Sylwia i mam 17 lat.Moja rodzina nie jest idealna.Moi rodzice rozwiedli się kiedy miałam 3 lata.Wtedy tego nie rozumiałam.Kazano mi wybierać, czy chcę mieszkać z mamą czy też wolę zamieszkać z tatą.Wtedy wybrałam mamę.Ale to było najgorsze o mogłam zrobić.Moja matka znęcała się nade mną.Jedynie mój dziadek, a jej ojciec był tam dla mnie wsparciem.Ale ona go dotkliwie pobiła, a mi kazała kłamać, że zrobili to dresiarze.Dziadek trafił do szpitala.Niedługo później zmarł, a ja trzymałam go za rękę...To mną wstrząsnęło.Miałam depresję.Po tych wydarzeniach tata zabrał mnie do siebie i gdy miałam 7 lat zdobył pełnię praw rodzicielskich.Od tego czasu cierpię na depresję.Miałam wiele prób samobójczych.Cięłam się.Obecnie coraz rzadziej się samookaleczam. Ale nienawidzę siebie...
Na swoim przykładzie chcę pokazać, że samobójczy to nie tchórze.Osoba dążąca do samo destrukcji to osoba w której pragnienie śmierci jest głęboko zakorzenione.One chcą umrzeć bo cierpią i nie mają wsparcia.Bo ludzie zamiast im pomóc tylko wytykają im błędy.Nie wspierają, a traktują jak śmieci.To własnie wy, ludzie, którzy uważacie ich za tchórzy powinniście wyciągnąć do nich pomocną dłoń.Pokazać im, że mimo wszystko świat jest piękny.Że warto jest żyć.Pisząc, że samobójcy to tchórze tylko pogarszacie ich mniemanie o sobie.Tym samym przyczyniacie się w pewnym stopniu do ich śmierci.
A zatem uważam, że nazywanie samobójców tchórzami jest złe.Oni potrzebują by wyciągnąć do nich pomocna dłoń.Pokazać im, że są wartościowymi ludźmi.Pokazać im tę lepszą stronę medalu.Ukazać im jak bardzo są wartościowi.
Jeśli macie jakieś tematy, które chcecie abym poruszyła napiszcie to w komentarzu.Postaram się go poruszyć.Tymczasem, pozdrawiam! :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz